Wprowadzenie do Legal Tech cz. 1: Przyczyny nadchodzącej rewolucji

December 16, 2018
Legal Tech

Nie będzie odkrywczym stwierdzenie, iż przyszło nam żyć w czasach wielkiej rewolucji cyfrowej. Nowe technologie stopniowo wnikają w coraz to nowe sfery życia człowieka, oferując nowe rozwiązania bieżących problemów i kształtując nowe schematy działań. Jak się okazuje, przemiany związane z postępującą cyfryzacją otaczającej nas rzeczywistości i — w efekcie — nowymi nawykami konsumentów, nie oszczędzą także środowiska prawniczego.

Mimo iż zdążyliśmy się już przyzwyczaić do stale postępujących rozwiązań technologicznych, prędkość życia sprawia, że początkowo bywają one często trudne do zauważenia. Kiedy jednak zyskują na znaczeniu i stają się powszechnie dostępne, może okazać się, że jest już zbyt późno na nadrabianie zaległości.

Osoba prawnika jest jednym z elementów niezwykle złożonego organizmu, jakim jest wymiar sprawiedliwości, jego misję — oprócz szeroko pojętej pomocy i udzielania porad prawnych — stanowi reprezentowanie klientów przed sądami i organami administracji w obronie interesów tych pierwszych. Tradycyjna dychotomia zakłada podział działalności prawnika na dwie sfery: doradztwo i proces. Tymczasem obszar jego działalności podlega nieustannemu rozszerzaniu o możliwości takie jak lobbing, doradztwo podatkowe czy rzecznictwo patentowe. Wobec tego wymogi względem pracy prawniczej również wzrastają, m.in. o doradztwo w zakresie opracowywania strategii biznesowych.

Analogicznie do zmian technologicznych, przeobrażeniu ulegają również sfery takie jak rynek pracy. Konkurencja również staje się coraz bardziej wszechstronna i prawnicy muszą walczyć o rynek doradztwa prawnego nie tylko między sobą, ale także z innymi zawodami, które w przeszłości nie stanowiły dla nich realnego zagrożenia (np. notariusze czy księgowi).

Obok poszerzania się grona potencjalnych konkurentów, zaobserwować można również zjawisko wykorzystywania nowoczesnych technologii w celu oferowania alternatywnych — często mniej kosztownych — rozwiązań prawnych oraz prawników posługującymi się nieznanymi dotychczas narzędziami, takimi jak Clio (opartym na technologii chmurowej oprogramowaniu, wspomagającym zarządzanie kancelarią i fakturami) czy Judicata (mocno zaawansowany system wyszukiwania pozwalający na przekształcenie nieustrukturyzowanych orzecznictw w przejrzyste dane). Pojawiają się zatem różne generatory dokumentów prawnych, jak LegalPlace we Francji, oraz narzędzia służące do analizowania i upraszczania języka umów za pomocą sztucznej inteligencji, jak na przykład w amerykański LawGeex.

Zjawisko to określa się jako Legal Tech. Próba jego usystematyzowania pozostaje jednak niezwykle trudna w realizacji, nie istnieje bowiem żadna oficjalna, ogólnie przyjęta definicja opisywanego fenomenu, opatrywanego również nazwą legal start-up. Samo pojęcie pojawiło się w 2004 r. w Stanach Zjednoczonych i odnosi się, w dużym uproszczeniu, do korzystania z technologii i różnego rodzaju oprogramowań w świadczeniu usług prawnych.

Legal Tech jest oczywiście zjawiskiem złożonym i o zróżnicowanym pochodzeniu, jednakowoż istnieje możliwość schematycznego wyróżnienia kształtujących go czynników na zewnętrznie i wewnętrznie związane z rynkiem usług prawnych.

Prawnik nie jest już postrzegany jako „mędrzec”, który jako jedyny ma dostęp do wiedzy z zakresu swej dziedziny, gdyż potencjalny klient może wyszukać potrzebne informacje jedynie za pomocą kilku (bezpłatnych) kliknięć.


Jeśli chodzi o czynniki zewnętrzne, są one głównie powodowane rozwojem ekonomii cyfrowej. Można dzięki temu zidentyfikować szereg innowacji tłumaczących uciekanie się do coraz bardziej postępującą „platformizacją” pracy prawnika oraz rozwój cyfryzacji.

Po pierwsze, rozwój Internetu umożliwił świadczenie usług na odległość i integrowanie znacznie większej liczby podmiotów. Ponadto nastąpiła również generalizacja dostępu do informacji, co poskutkowało tym pojawieniem się w sieci coraz to nowych tworów, takich jak portale informacyjne, blogi, fora internetowe. W rezultacie prawnik nie jest już postrzegany jako „mędrzec”, który jako jedyny ma dostęp do wiedzy z zakresu swej dziedziny, gdyż potencjalny klient może wyszukać potrzebne informacje jedynie za pomocą kilku (bezpłatnych) kliknięć.

Oprócz tego nastąpił swoisty rozrost ofert typu Software as a Service (SaaS), polegających na komercjalizacji programów nie na wewnętrznym serwerze lub komputerze będącym fizycznie w firmie, ale jako aplikacje dostępne zdalnie w formie usług internetowych, co znacznie ułatwiło automatyzację, mobilność oraz współpracę międzyzespołową.

Są to według mnie dwa najważniejsze czynniki, które przełożyły się do rozwoju fenomenu Legal Tech. Pojawianie się ostatnio innych technologii, takich jak blockchain, machine learning czy tzw. internet rzeczy, także przyczyniło się do rozwoju, lecz są to jedynie produkty i jednocześnie katalizatory dwóch powyższych aspektów. Nie oznacza to jednak bynajmniej, że nie warto się na nich koncentrować. Ich problematyka będzie jednak przedmiotem kolejnych artykułów.

Natomiast w odniesieniu do wewnętrznych czynników kształtujących obecny rynek prawny, można wymienić dwa główne.

Pierwszym z nich jest dysfunkcja tradycyjnego rynku prawa. Legal start-ups zaczęły się pojawiać i odnosić kolejne sukces w momencie, gdy społeczeństwo zaczęło zdawać sobie sprawę, iż usługi prawnicze są zbyt kosztowne. Model biznesowy tych przedsiębiorstw opiera się zatem na świadczeniu tanich usług prawniczych oraz, co najważniejsze, opatrywaniu ich przejrzystą taryfą. Jednym z czołowych zarzutów kierowanych do zawodów prawniczych, jest brak jasno sformułowanych zasad płatności za usługi, podczas gdy oferta Legal Tech, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rynku, charakteryzuje się przejrzystą polityką cenową.

Zmiany dokonane przez technologię w branży prawniczej będą prawdopodobnie kroplą w morzu przemian technologicznych, które dotkną gospodarkę.


Drugi czynnik stanowi to, co francuski prawnik Nicolas Molfessis, poprzez analogię do samoleczenia, nazwał „samojurysdykcją”

Niektóre strony sporu starają się zatem zrezygnować z korzystania z usług zawodów prawniczych w zakresie powtarzających się zadań o niskiej wartości dodanej, które, będące mocno standaryzowane, mogą być wykonywane dzięki znalezionym informacjom podsumowującym i wzorom (np. sporządzanie umów najmu, faktur, statutów spółek itp.).

W całym naszym społeczeństwie doświadczamy obecnie bezprecedensowego tempa zmian gospodarczych i technologicznych, a rynek prawniczy również nie jest wolny od tych przeobrażeń. Niemniej jednak, zmiany dokonane przez technologię w branży prawniczej będą prawdopodobnie kroplą w morzu przemian technologicznych, które dotkną gospodarkę.

Nie należy oczywiście upatrywać w rozwoju Legal Tech swoistego schyłku zawodów prawniczych. Prognoza nadchodzących zmian i analiza nowych rozwiązań w dalszych częściach tego artykułu wprowadzającego pokaże, że Legal Tech będzie stanowić nowe narzędzie dla „prawników 2.0”, wspomaganych komputerowo i bardziej skupionych na esencji swojego zawodu.

Roman Kaczynski

I assist law firms and in-house legal departments in their digital transformation.

My legal education, complemented by practical experience in different legal tech companies and by various training courses in innovation management, allows me to identify the needs of lawyers and their clients and thus implement or create technological and organisational solutions adapted to the new realities.

Experienced in change management related to transformation programs (stakeholder assessment, change impact analysis, organization design, communication planning, training support).

Related Posts