Darkweb nie jest tak bezprawny, jak się wydaje

June 17, 2019
Regulatory

Darkweb, ciemna sieć – termin określający celowo ukrytą część zasobów Internetu którą można przeglądać jedynie przy użyciu specjalnego oprogramowania. Dostęp do dark webu jest możliwy z poziomu tzw. sieci Darknet, składających się z wielu rozproszonych, anonimowych węzłów (np. Tor, I2P czy Freenet).

Źródło: Wikipedia.

Darkweb nie jest tylko przestrzenią dla cyberprzestępców, a stosowanie anonimowych protokołów komunikacyjnych może służyć całkowicie uzasadnionym celom. Jednak jego cechy sprawiają, że kryteria kompetencji prawodawczych i jurysdykcyjnych są nieskuteczne. Bez możliwości geolokalizacji serwera, bloga lub marketplacu oraz jego sprzedawców i nabywców, zastosowanie prawa do sieci darknet jest skazane na niepowodzenie.

Nie należy myśleć, iż żadna forma prawa lub regulacji się tam nie znajduje.

Nie możemy zaprzeczyć istnieniu czarnych rynków na Darkwebie. Głównym celem przeglądarki Tor'a nie jest jednak bycie platformą dla cyberprzestępczości.

Są także dostępne legalne i powszechne strony internetowe. Obok uznanych instytucji, takich jak Facebook,  istnieją między innymi blogi poświęcone poezji lub elektroniczne biblioteki w międzynarodowym katalogu. Oznakowanie Darkwebu jako zastrzeżonego obszaru cyberprzestępczości jest zatem nadużyciem.

Ponadto Darkweb nie odrzuca prawa jako zbioru zasad rządzących stosunkami pomiędzy jego użytkownikami. Oczywiście, na tzw. blackmarkets kupować można niemal każdy nielegalny (jak i legalny) produkt lub usługę, jaką można sobie wyobrazić. Ale w tym cyfrowym podziemiu prawo istnieje mimo wszystko i objawia się głównie na dwóch płaszczyznach.

Po pierwsze należy zauważyć, że prawo pochodzenia umownego jest niemal wszechobecne. Znaczna większość forów i blackmarketów, bez względu na to, czy mają one cel zgodny z prawem czy też nie, jest dostępna dopiero po przeczytaniu i zaakceptowaniu ogólnych warunków użytkowania.

Wykraczając daleko poza Netykietę lat 90-tych, te ramy umowne nakładają na użytkowników Darkwebu różne zobowiązania do działania lub zaniechania niektórych działań. Pornografia dziecięca jest zatem generalnie zakazana, a dyskryminacja, zwłaszcza ze względu na pochodzenie lub płeć, jest często zakazana. Administratorzy i moderatorzy zapewniają przestrzeganie tych tekstów poprzez wykluczenie wszelkich osób dopuszczających się naruszeń, a nawet czasami poprzez działanie, bezpośrednio lub pośrednio, przeciwko czynom, które uważają za niedopuszczalne.

Kolejny przejaw regulacji wynika z potrzeby zaufania przy zawieraniu i realizacji transakcji. “Godny zaufania” blackmarket będzie zatem systematycznie proponować wykorzystanie zewnętrznego agenta do sekwestracji, odpowiedzialnego za odblokowanie bitcoinów, eterów i innych kryptowalut kupującego dopiero po otrzymaniu zamówienia. Znaczenie tego mechanizmu jest takie, że wyszukiwarki, takie jak TORCH, przypominają użytkownikom Darkwebu, że nie należy dokonywać kupna lub sprzedaży bez korzystania z tego mechanizmu prawnego.

W związku z tym sieć Darkweb nie jest obszarem bezprawia, ani też z zasady nie jest wrogo nastawiony do regulacji. Można jednak się zastanawiać, czy można go ująć na podstawie przepisów suwerennego państwa. Ale to już temat na kolejny artykuł..!


Roman Kaczynski

I assist law firms and in-house legal departments in their digital transformation.

My legal education, complemented by practical experience in different legal tech companies and by various training courses in innovation management, allows me to identify the needs of lawyers and their clients and thus implement or create technological and organisational solutions adapted to the new realities.

Experienced in change management related to transformation programs (stakeholder assessment, change impact analysis, organization design, communication planning, training support).

Related Posts